Bieszczadzka wróżka
zawartość alkoholu 76,2%

70,00 224,00 

Absynt, kiedyś trunek paryskiej bohemy, przez lata prohibicji pity ukradkiem, z przytupem wraca na salony. Po pierwszym kieliszku widzisz rzeczy takimi jakimi chciałbyś je zobaczyć. Po drugim widzisz rzeczy jakimi nie są. Na końcu widzisz rzeczy takimi jakimi naprawdę są i to jest najstraszniejsza rzecz na świecie” – pisał Oscar Wilde

Wyczyść

Opis

Absynt zawdzięcza wyjątkowość przede wszystkim jednemu składnikowi – suszonym liściom i kwiatom piołunu, rośliny, którą często możemy spotkać na słonecznych i kamienistych zboczach, rumowiskach oraz w przydrożnych rowach. Spirytusowy ekstrakt piołunu, anyżu, kopru włoskiego i melisy cytrynowej był już przed wiekami popularny na pograniczu włosko-szwajcarskim. Jednak za jego największego promotora uchodzi mieszkający w Szwajcarii francuski lekarz Pierre Ordinaire, który w 1792 r. zaczął sprzedawać absynt jako remedium na rozmaite dolegliwości, szczególnie układu pokarmowego. Produkt szybko zdobył popularność, co sprowokowało innego Francuza, Daniela Henri Dubieda, do odkupienia receptury i uruchomienia pierwszej przemysłowej destylarni zielonego trunku.

Absynt był początkowo używany głównie do celów leczniczych, na przykład francuskim żołnierzom aplikowano go jako środek przeciwgorączkowy. Z czasem to właśnie mężczyźni powracający z wojen przyczynili się do rozpropagowania w całej Europie trunku, który zaczął uchodzić za alkohol znakomicie podkręcający wyobraźnię i percepcję, co ceniono szczególnie w kręgach artystycznych. Na przełomie XIX i XX wieku we Francji spożywano blisko 30 milionów litrów absyntu. Jednak niedługo później zaczął on budzić niepokój.

W olejku eterycznym piołunu odkryto związki, które odpowiadają m.in. za halucynogenne właściwości trunku: tujon i tujol. Ich nadmiar może prowadzić do zatruć, zawrotów głowy, a w ciężkich przypadkach nawet porażenia układu nerwowego. Absynt trafił na „czarną listę”. Pierwszym krajem, który zakazał sprzedaży tego alkoholu było Wolne Państwo Konga. W 1907 r. podobnie postąpiła ojczyzna „zielonej wróżki” – Szwajcaria, wprowadzając nawet odpowiednie zapisy do konstytucji. Do lat 20. zakaz obejmował większość krajów Europy oraz Stany Zjednoczone. Przez kilka dekad absynt można było wytwarzać tylko w małych destylarniach w Czechach, ale jego popularność drastycznie spadła. Z czasem okazało się, że trunek jednak nie zasługuje na tak złą sławę.

Opinie

Na razie nie ma opinii o produkcie.

Tylko zalogowani klienci, którzy kupili ten produkt mogą napisać opinię.